waga (użytkownik niezarejestrowany)
dodano dn. 2010-04-01 00:00

Pełna treść komentarza:

Właśnie zaczęłam pracować w tym zawodzie i to co widzę to masakra. Dzieci są niesamowicie zaniedbane. Nie chodzi mi o to, ze niedożywione czy brudne tylko o to, że czterolatki nie umiejące mówić z pieluchą to norma bo rodzice nie mieli czasu ich tego nauczyć! Dobrze, że tu trafiają bo nie wiem co by z nich wyrosło jakby nie przedszkole:)

Wszystkie komentarze do tego artykułu przejdź do artykułu
2014-07-16 07:50
Dzień dobry przyjaciele uważam ,iż praca w przedszkolu to bardzo duża odpowiedzialność za dziecko nie można tego nawet porównać do szkoły bo tam dzieci są samodzielne .Dobry nauczyciel to taki który idąc wzorem Korczaka kocha dzieci a co najmniej lubi je, myślę że jeśli ten warunek będzie spełniony to wówczas całą wiedzę jaką ma nauczyciel w odpowiedni sposób przekaże dzieciom.Obecnie niestety coraz więcej zatrudnień jest po znajomości niż według innych kryteriów.Myślę że dlatego mamy tyle problemów i niedomówień.Prawdą jest że musi być współpraca miedzy nauczycielem a rodzicem polega to na wzajemnym szacunku i zaufaniu, niestety coraz częściej te wartości są zaburzone bo obecny czas nie lubi wartości. Wzajemne zrzucanie win na siebie to częste zjawisko w szkołach i przedszkolach. Rodzic ma być pomocny bo ani nauczyciel sam nie zrobi nic lub mało bez pomocy rodzica ani rodzic bez nauczyciela . Jeśli chodzi o prywatne przedszkola, uważam ze zależy wiele od dyrektora placówki jak funkcjonuje placówka i jaki ma poziom.Myślę że te placówki prywatne są bardziej nastawione na korzyść materialną niż na wychowanie i opiekę , kontrole z kuratorium są tam bardzo rzadko , nauczyciel zarabia tam minimalną za 8 lub 6 godzin pracy codziennie nie może zrobić awansu zawodowego. Ja osobiście mając pewne doświadczenie swojego dziecka do prywatnego przedszkola nie dałabym ,oczywiście ile ludzi tyle poglądów, doświadczeń i obserwacji. Z mojego punktu widzenia samorządowe przedszkole z dobrym dyrektorem i własną kuchnią i dobrymi kucharkami, które codziennie wkładają serce w przygotowaniu posiłków a nie kateringiem paskudnym to szczyt marzeń, te placówki trzeba wspierać bo one mają wartości zarówno dla dziecka , nauczyciela i rodzica który nie musi wydawać strasznej kwoty za to aby ktoś ,jakoś robił wrażenie że doskonale opiekuje się jego skarbem -dzieckiem dziękuję.