Gość (użytkownik niezarejestrowany)
dodano dn. 2012-07-09 11:59

Pełna treść komentarza:

Wszystkim chcącym zostać architektami chcę powiedzieć, że matematyka i technika już nie są od wielu lat potrzebne w tym zawodzie, bo zawód "dawnego architekta" podzielono na architekta, konstruktora i instalatora. Kiedyś architekt projektował cały budynek, sprawdzał czy się nie zawali, projektował instalacje grzewczą budynku itp.
Dziś człowiek nazywany architektem projektuje jedynie to co widzimy, za to nie zajmuje się tym dlaczego budynek stoi, dlaczego nie przemaka podczas deszczu oraz dlaczego mamy wodę w kranie czy ciepłe grzejniki.
Aby zostać architektem musicie mieć przede wszystkim zdolności plastyczne i być kreatywni. Resztę będą za was robić inni, którzy mają większe pojęcie o budownictwie.
Prawdą jest to, że prędzej konstruktor sam zaprojektuje budynek niż sam architekt, bo zasady projektowania architektonicznego są dość proste i oczywiste dla każdego, a zasady projektowania konstrukcji są bardzo skomplikowane. Niestety w Polsce wiele osób wciąż nie wie czym naprawdę zajmuje się architekt.

Wszystkie komentarze do tego artykułu przejdź do artykułu
2013-04-06 17:48
Architekt, to nie zawód tylko powołanie. Architektury nie można się nauczyć. Można tylko poznać zasady projektowania. To praca twórcza, która wymaga zrozumienia, wyczucia, cierpliwości i dużo pokory. Architekt, jak rzeźbiarz, dąży do doskonałości w tym co robi. Ten drugi, zamyka swoją twórczość w bryle materiału kształtując go według własnej wyobraźni w poczuciu doskonałości dzieła, by po zakończeniu stwierdzić, że to jeszcze nie tak, i w pokorze zaczyna od nowa. To co wykonuje architekt jest bardziej złożone i odpowiedzialne, i też często musi zaczynać rozpoczęty projekt od nowa. Tylko, mając powołanie, można zostać doskonałym Architektem, przez duże A, a nie tylko z nazwy. Architekt wcale nie musi być dobrym projektantem. Tylko Ci z powołania, będą rozumieli konstrukcję i mechanikę budowli, i zaprojektują słup i podciąg tam gdzie powinien być. A, o jakich konkretnie przekrojach, to wyliczy konstruktor. Ale, dobry architekt powinien sobie i z tym poradzić. Nie wszyscy ludzie kończąc studia, są mądrzy i wykwalifikowani. Utarło się błędne myślenie, ze każdy, kto kończy studia, ma wysokie kwalifikacje. Nic bardziej mylnego. Większość posiada przede wszystkim tytuł i jakąś wiedzę (czytaj wykształciuch), ale na ile przekłada się ona na zrozumienie tego co studiował, to już, temat rzeka. Każdy, kto chce być Architektem z powołania, a nie dla szpanu i tytułu, powinien się bardzo zastanowić, czy będzie kochał to robić, bo tylko wtedy poczuje satysfakcję spełnienia, ale i gorycz tej miłości. Praca architekta, to wielka odpowiedzialność. Uczelnie "wypluwają" rzesze wykształciuchów, którzy poza tytułem i zarozumialstwem, mało mają wspólnego z wykształceniem. Architekt nie może być wykształciuchem, bo zostanie "chińczykiem" zaniżającym cenę własnej pracy dostosowując ją do poziomu wiedzy jaką posiada. Stąd bierze się powiedzenie, że jest to zawód bez prestiżu. Nic bardziej błędnego.