absolwent 2001 (użytkownik niezarejestrowany)
dodano dn. 2013-01-11 22:40

Pełna treść komentarza:

Jak szedlem na studia to bylo 2 kandydatow na miejsce i po roku zostalo mniej niz 50%.Studia b.ciezkie 95% materialu do niczego sie potem nieprzydaje.Polecam najpiew popracowac jako robotnik na budowie i zobaczyc o co w tym zawodzie chodzi.Tak jak kolega napisal odpowiedzialnosc ogromna.Nie to co architekt po ktorym inzynier i tak musi poprawic bo nie potrafi prostej konstrukcji dachu lub schodow narysowac.
Ja po studiach i krotkich praktykach w Polsce wyjechalem za granice.Tu uprawnienia nie sa potrzebne zeby projektowac ,ale odpowiedzialnosc ta sama. Pieniadze przecietne zeby utrzymac rodzine i zyc na normalnym poziomie.I nie mowie tego z perspektywy obcokrajowca bo wiem ile zarabiaja koledzy anglicy .Teraz staram sie przebranzowic gdzie mniejsza odpowiedzialnosc i lepsze zarobki.I jeszcze raz popre co kolega napisal wyzej.Jesli jestes dobry z przedmiotow scislych wybieraj IT,telekomunikacje i elektronike to sa kierunki rozwojowe ,niewspominajac o zarobkach.

Wszystkie komentarze do tego artykułu przejdź do artykułu
2016-01-20 15:07
podziękujcie waszym izbom - PIIB, która powinna was reprezentować, dbać o dobre imię inżyniera budowlanego a nic w tym zakresie nie robi (zbiera tylko co roku "haracz" od uprawnionych inżynierów) i jeszcze się płaszczy przed architektami na tzw. sesjach czy zjazdach - żałosne jest takie chodzenie na "spotkania" bo wstyd mi na to patrzeć. Zawód inżyniera budowlanego w ogóle nie jest szanowany w Polsce. W biurach projektów u deweloperów siedzą ludzie bez uprawnień po architekturze i ani jednego konstruktora tam nie ma - konstrukcję "załatwia" sie na boku u znajomego emeryta, który podpisuje "projekt" wykonany przez architektów lub przez absolwentów budownictwa (byle jak najtaniej) a kwiatki wychodzą potem na budowie - wiele razy to przeżywałem. nieznajomość przepisów budowlanych oraz warunków technicznych u tzw. architektów to plaga 95 na 100 architektów nie zna się na projektowaniu w budownictwie bo się dopiero uczy a potem kierownik na budowie odpowiada za malunki architekta. Projekt do pozwolenia praktycznie robi sam architekt dopiero potem "produkuje" się projekt budowlany - szczegółowy więc jak chcecie mieć jakiekolwiek poważanie jako konstruktorzy? druga sprawa - ktoś na to pozwolił żeby tak było a trzecia sprawa - nawet PIIB nie oponuje w tym zakresie to myślicie, że sami coś zrobicie - hahahaha, śmiechu warte. dlatego, żeby przeżyć ludzie albo zmieniają zawód, albo robią coś innego co im pieniadze da na życie lub utrzymanie rodziny. jak przyjdą opłaty czy urodzi się dziecko to nie ma zmiłuj - nie ma ceregieli, że masz uprawnienia a pracy nie możesz znaleźć albo że za mało zarabiasz, pakujesz się i jedziesz za granicę zarabiać na chleb nawet i przy "łopacie" jak zajdzie taka potrzeba. TYLE W TEMACIE.