Ratownik Medyczny vs lekarz (użytkownik niezarejestrowany)
dodano dn. 2012-05-03 00:00

Pełna treść komentarza:

Co to za jakieś pierdoły piszesz człowieczku. Najgorzej denerwuje mnie jak się wypowiada taki kasztan jeden jak nie ma zielonego pojęcia o tym co się wokół niego dzieje. Ratownik medyczny, który na zespole podstawowym jeździ bez lekarza to co nie jest odpowiedzialny za nic ? Bzdury same !!! 2 Ratowników medycznych jeździ teraz w karetkach !!! A lekarz nie jest od ratowania życia tylko od leczenia. Sam jestem ratownikiem medycznym i widziałem i na co dzień mam doczynienia z lekarzami debilami. Nie jeden ratownik medyczny jest lepszy od niejednego lekarza. Poza tym jak niżej napisane jest: Skoro obaj maja wyższe wykształcenie to dlaczego lekarz za 1 dyżur ma zarabiać tyle co ratownik za miesiąc. Również popieram chore przekonanie o nadludziach lekarzach. Tak samo uczą się jak każdy inny a mniemanie o sobie mają : jestem Bogiem. Chore to jest Panie i Panowie. Szanujmy się na wzajem A jak ktoś nas nie szanuje to go traktować tak samo !!!!!!!! Co do samego zawodu ratownika medycznego Zdecydowanie odradzam. Zero poszanowania dla zawodu. Zarobki jak u robotnika na budowie. Nie warto się uczyć i użerać z pijakami. Żadna przyjemność z pracy. Nagminnie wykorzystywane. Ciągle nieprzespane noce. Darmowa taxi.

Wszystkie komentarze do tego artykułu przejdź do artykułu
2012-01-20 00:00
APEL DO WSZYSTKICH KTÓRZY MARZĄ O ZOSTANIU RATOWNIKIEM MED.!!!!!!!!!!! Proszę was nie wybierajcie tego zawodu jeśli chcecie pracowac w Polsce, sam pisze tu bo dostałem sie na ta strone przez przypadek szukajac info. o pracy w niemczech, dodam ze pracuje w miejskim pogotowiu od kilkunastu lat, forma i organizacja pracy sprawi ze po kilku latach bedziecie mieli naprawde gdzies satysfakcje z zawodu "Bohatera" bo zagłusza ja takie problemy jak: chroniczne niewyspanie, frustracja, strach przed tym czy w następnym mies. dostanę tyle samo dyz.( brak zapewnionej gwarantowanej liczby dyżurów) bo bedzie pracowac jako pracownik kontraktowy na własnej działalnosci gosp., wiec sami odprowadzacie podatki, zus itp.,obawa przed nowym konkursem ofert ratwników: czy niezlozą ich ludzie którzy zechcą pracowac za mniejsze pieniądze niż ja ( brak zapewnionej min. stawki godzinowej przez MZ ) wiec dyrektor wybierze najtańszą ofertę (np. 10zł/h) bo nieinteresuje go wiedza i umiejętnosci. Mundur bedziecie musieli kupic sobie za własne pieniądze, propnuję od służb oczyszczania miasta bo wyjdzie najtaniej ;-) (za chwilę obowiązkowe będzie pomaranczowe umundurowanie) lęk czy nie rozchoruję się, nikt nieuznaje zwolnien lekarskich, jesli niemozesz przyjsc oddaj dyzur, jesli niezapewnisz obsady na dyz.- zapłacisz karę w wysokosci stawki dyzurowej, brak opieki psycholog.wiec jesli nie dasz sobie rady z emocjami zostaniesz alkoholikiem (jak wielu z moich kolegow) więc jeśli pokonacie te i wiele innych przeciwnosci, to gratuluję wam i życzę udanej pracy do 67 roku życia ( bo jako funkcjonariusz publiczny pracujesz jak każdy inny Polak) P.s. to wszystko co napisałem to prawdziwe realia. Pozdrawiam.