Kierowca autobusu
Kierowca autobusu - jak zostać
Informacje o wybranym zawodzie (Kierowca autobusu)

Jak zostać kierowcą autobusu

 

Uprawnienia kierowcy autobusu reguluje ustawa o transporcie drogowym. Do niedawna do wykonywania zawodu wystarczało prawo jazdy kategorii D, ukończenie krótkiego kursu oraz pozytywne przejście badań psychofizycznych. Od września 2008 roku konieczne jest również odbycie kursu kwalifikacji wstępnych, który trwa 280 godzin. W czasie niego kierowca uczy się miedzy innymi jazdy w ekstremalnych warunkach i panowania nad pojazdem w czasie poślizgów. Ze względu na wysokie koszty takiego kursu (od 7 do 10 tys. zł) nie ma wielu chętnych na uczestniczenie w nim. Następstwem tego jest fakt, że nie jest on organizowany we wszystkich województwach, a jedynie w tych ośrodkach ruchu drogowego gdzie znajdzie się odpowiednia liczba kursantów.

 

Zarządy publicznych przedsiębiorstw komunikacyjnych takich jak MPK niechętnie finansują takie kursy ponieważ kierowcy po ich ukończeniu i krótkim okresie pracy odchodzą do prywatnych firm, gdzie dostają wyższe wynagrodzenie. Natomiast we wszystkich firmach najbardziej cenieni są kierowcy z doświadczeniem, którego nie można zdobyć nawet na najbardziej kosztownych lekcjach. Dlatego na początek warto je zdobyć kierują busami lub pojazdami samochodowymi nie przewożącymi pasażerów.

 

Zobacz również:

Komentarze (5)
Ktoś wie ile w przybliżeniu może trwać taki kurs, zanim zdobędzie się odpowiednie uprawnienia i można rozpocząć prace w zawodzie?
A jakie kierowca wypełnia papiery czy coś w tym stylu??
Ja kat. d zrobilem we Wloszech. To bylo 16 dni po okolo 2 godziny teori, nastepnie 5- tek piec godzin jazdy i egzamin. Egzamin ustny z teori ikrotka jazda. wychodzaaaa z autobusu po jezdzie trzymalem w reku gotowe prawko.Tu nikt nie probuje oblac cie na sile. nastepny etap to kurs kwalifikacji(CQC)120 godzin teori i 10 praktyki bez egzaminow i takich tam. Od roku jestem juz szczesliwym kierowca autobusu na lini Mediolan-Neapol i nie zamienie tego na nic innego. Pozdrawiiam wszystkich driverow.
+ Robisz to, co lubisz ( jeśli nie lubisz to się w to nie pchaj ) + W gruncie rzeczy jesteś sam sobie "szefem" + Czas pracy na jeżdżeniu leci zupełnie inaczej - Solidnych pracodawców jak na lekarstwo, zatem auta w średnim stanie, zarobki rzędu 10zł za godzinę, więc jak widać żeby zarobić 3000zł trzeba jeździć przez cały miesiąc na okrągło. - W dodatku na umowie dają minimum... - Rynek psują emeryci jeżdżący za psie pieniądze. - Generalnie ludzie uważają kierowców autobusów za debili i chamów. - Służb kontrolujących od groma (nie twierdzę, że to źle, ale kierowca często nie ma wyboru jeśli chce utrzymać rodzinę a te chieny z ITD o tym zapominają).
co do kwalifikacji wstępnej to według mnie strata kasy i czasu. mnóstwo niepotrzebnej teorii a co do uczenia się jazdy w ekstremalnych warunkach i panowania nad pojazdem w czasie poślizgów to jak ktoś nauczy się prowadzić autobus z samej teorii bez praktyki gratuluje NA CH...J TA ZASRANA KWALIFIKACJA TYLKO PO TO ŻEBY KTOŚ NA NAS ZAROBIŁ JEDNA WIELKA ŚCIEMA TO NIE PODNOSI UMIEJĘTNOŚCI PROWADZENIA POJAZDU TYLKO WPAJA ZASRANĄ TEORIE