driver (użytkownik niezarejestrowany)
dodano dn. 2012-06-03 00:00

Pełna treść komentarza:

MPK Radom zarobki początkujących kierowców to 1600-1850 zł netto ..Wliczam w to wszystkie dodatki typu niedziele,premie, premie świateczne, wczasy itd.(dochód roczny netto podzielony przez 12) Starzy kiermani mają ok 250 zł więcej plus wysługe nawet 800 zł. Ale wysługa po 5 latach pracy bo wtedy ja dostajesz oscyluje w granicach 100zł. Tak więc po 5 latach pracy możesz liczyć na ok. 2000-2100zł netto. A praca ciężka, wstawanie o 3 w nocy,wymagają aby przychodzic z 20 minut wcześniej przed wyjazdem za co nawet grosza nie dostajesz, święta ,niedziele, soboty, noce tyrasz,brak grafiku tzn. niby jest ale nic sie nie sprawdza. Wypada ci wolne a o 13 g. dowiadujesz sie ze jednak go nie masz, dzwonisz i chcesz wolne mówią że brakuje ci godzin a nagle za dwa dni dostajesz wolne które ci nie potrzebne, żadko kiedy 2 dni wolne po kolei,kończysz drugą zmiane musisz zatankować autobus i go umyć z czym schodzi od 20 do 40 minut za co tez ci nie płacą bo czas pracy liczą od wyjechania z bazy do powrotu . Miesięcznie tyrawsz więc 8 do 10 godzin za darmo.Premie zabierane nałogowo za wszystko od braku krawatu do nawet niesłusznej skargi pasażera. Odpowiedzialnośc finansowa za kolizje choć jest ubezpieczenie AC. Lepiej więc nieraz siedzieć gdzies za 1600 i wstawac jak człowiek o normalnej porze i mieć wolne weekendy. NIE POLECAM!

Wszystkie komentarze do tego artykułu przejdź do artykułu
2018-09-21 22:12
Wyzysk, brak związków prowadzi do: Kierowca autobusu w dużej dobrze prosperującej firmie, 3k na rękę minimalny ZUS (tak jest wszędzie), praca 6 dni 2 dni pauzy po 10-12h dziennie płaci za 8, gdzie pracodawca wymaga pojawienia się w pracy 1h przed kursem, po kursach tankowanie mycie sprzątanie w obowiązkach kierowcy co zajmuje okolo 2h za które płacone nie jest i nie wlicza się do czasu naszej pracy. Przychodzę do domu i jestem padnięty, nie mam właściwie czasu na nic, praca spanie jedzenie zakupy, praca, spanie jedzenie, i tak w kółko. Chcąc mieszkać normalnie (nie z rodzicami) wynajmuję malutką kawalerkę po bardzo niskiej cenie 1400zl z rachunkami. Rodziny nie zakładam, bo nie mam na to czasu i nie chcę być niewolnikiem systemu (dzieci, pożyczka, dom, brak czasu dla siebie). Gdybym nie pracował w tak odpowiedzialnym zawodzie jak kierowca kat D to musiał bym mieszkać z rodzicami, bo na wynajęcie czegokolwiek nie było by mnie stać ze wzgl na bardzo niskie płace. Na koniec chciałbym podziękować Państwowej Inspekcji Pracy, Inspekcji Transportu Drogowego, politykom i szeroko rozumianym władzą, za nieudolne kotrole, niewolnicze przepisy, skorumpowanych inspektorów, którzy to biorą w kieszeń i nie wykazują nieprawidłowości, ustawy kominowe i NIEJAWNE ZAROBKI, które to doprowadzają do tego, że "szaraki" pracują za nic wypracowując pieniądze, a menadżerka 8h pracyi kompletnie absurdalnie nie proporcjonalne zarobki do reszty załogi.
2012-04-25 00:00
widać ludzie tylko narzekają. Sam jestem kierowcą, mam też sporo znajomych kierowców w różnych miastach. Zarobki zależą od miasta ale początkujący kierowca w komunikacji miejskiej za normę godzin zarabia od 1350 do 1900 zł netto do tego dochodzą dodatki za godziny nocne, za pracę w niedzielę i często prowizja od sprzedaży biletów. Spokojnie można dobić do 2000 zł netto. W wielu firmach są jeszcze różne dodatki (trzynastki, bezpłatne bilety dla rodziny, wczasy pod gruszą itp). Jak weźmie się wszystkie możliwe nadgodziny w mojej firmie można dobić do 3000 zł netto W firmach turystycznych zarobki są trochę większe 2000 - 4500 zł netto ale często płatne pod stołem (na umowie najniższa krajowa), albo zatrudnianie na umowę zlecenie. Jak firma w jakimś okresie nie ma zleceń to nie zarobisz nic. Firm autobusowych jest pełno w każdym mieście wystarczy tylko trochę popytać a praca się znajdzie. Nie rozumiem tych którzy piszą, że ileś tam lat pracują za 1400 zł jak im tak źle to czemu nie pójdą się zapytać o pracę do innych firm? Do mojej firmy dojeżdżają do pracy ludzie z miejscowości oddalonych nawet o 40 km. Czy zarobki są małe oceńcie sami ja mogę tylko powiedzieć że w ochronie na sklepach pracują ludzie za 6 - 6,50zł za godzinę. A brat pracując w biedronce zarabia 1300zł netto Inna sprawa to że w komunikacji miejskiej pracę zaczyna się najczęściej o 4 rano a zmiany popołudniowe kończą się ok północy, do tego praca w niedziele i święta i w większości nie mili pasażerowie z którymi trzeba się użerać a w firmach turystycznych o urlopie w lato można tylko pomarzyć no i często do domu przyjeżdża się na 2 - 4 dni i znowu w trasę.