cliper (użytkownik niezarejestrowany)
dodano dn. 2010-10-24 00:00

Pełna treść komentarza:

jestem lakiernikiem od 1986roku - (szkola) kariera od ucznia po tytul mistrza. Doswiadczenie w kraju i za granica (DE) samochody osobowe i dostawcze a ostatnio ciezarowe i autobusy, certyfikaty i szkolenia (STANDOX,SIKKENS,SPIES HECKER I INNE), praca w warsztatach rzemieslniczych i ASO. Szkole uczniow,co jeszcze? Dużo tego i co z tego? Zarobki - przyzwoite ale nie takie jakie powinienem miec. Daleko nam do plac w EU, zastanawia mnie jednak czy warto, czy praca w stalym kontakcie z chemia jest tego warta? A co z chorobami zawodowymi i ich nastepstwami - czy ktos o tym mysli przed podjeciem pracy lakiernika? Dobrze ze dzieki kontaktom z wieloma ludzmi mam ten luksus ze moge robic fuchy "wybrane" tzn dobrze platne a malo pracowite. Nie ma miodow nawet w ASO - pozdrawiam.

Wszystkie komentarze do tego artykułu przejdź do artykułu