360 excavator operator (użytkownik niezarejestrowany)
dodano dn. 2011-03-14 00:00

Pełna treść komentarza:

Pracuje na duzych koparkach m.i Cat 330 ,JSB Js330, ,mam 18pln na godzine do reki , umowa na 2200 brutto , praca 10-12 godzin dzienie wychodzi okolo 4 - 4,5 tys do reki , doswiadczenie okolo 8 lat , miesiace zimowe troszke gorsze czasem nawet 3 tys ciezo wyciagnac. Prace na emigracji takze znam pracowalem w UK tam moje zarobki zaczeły sie od 8funtow a po 4 latach mialem juz 14 , - duzo wieksza kasa i mniej stresujca praca na nowszycm sprzecie - jak kogos tu nic nie trzyma warto jechac na wyspy. Jesli znasz jezyk i masz uprawnienia a do tego posiadasz jakies doswiadczenie to jest duzo lepiej niz w Polsce . Nowe maszyny , pełen autoryzowany serwis maszyn - bajka , acha tam zaczynałem od CAT 345 a ostatni rok kiedy bylem juz na najwyzszej mojej stawce praca na Kamatsu pc1000 mimo polskich uprawnien po 6 miesiacach pracy wysłali mnie na kurs i egzamin w UK

Wszystkie komentarze do tego artykułu przejdź do artykułu
2011-12-15 00:00
Witam mam takie małe pytanie czy wy macie płacone za godziny w kturych nie obsługujecie maszyn ale jesteście na stanowisku pracy i oczekujecie na polecenia majstra no i jeszcze coś jestem dopiero zaczynającym przygode z koparkom no i jaka powina być moja stawka za godz. rzebym przypadkiem niezanirzył stawki . Pracowałem w firmie transportowej jako mechanik zarabiałem tam 3500zł majonc 20lat pare lat pużniej ta firma rozbudowała się i teraz istniejom na polskim rynku jako autoryzowany serwis Mercedes Benz i w tym momencie jak miało być dobrze robota pod dachem zarombiste narzendzia miała być lepsza kasa a tu się okazało ogrzewanie na warsztacie oczywiście przykrencone nieporozumienie jakieś sprzęt za góre kasy ktury sie psuje nawet jak sie go niewłaoncza :) NO I WYPŁATY PO 3 MIESIONCACH 2500ZŁ NIECAŁY ROK 2000ZŁ JESZCZE BYŁY WZLOTY UPADKI ŚMIESZNE OBIETNICE I WKONCU TERAZ 1900ZŁ za przepracowane 200 godzin ze wszystkimi sobotami obowiąskowo czyli jak to podsumować 2 razy więcej pracy teraz większa odpowiedzialność no i połowe zarobione z tego co było kiedyś w warunkach polowych a na umowie przez cały okres jak tam pracowałem zarobki były pisane jako najnisza krajowa TAK CHAROWAŁEM PO16 GODZ., NA DWORZE CZY DESZCZ CZY NIE MUJ KRENGOSŁUP NIEWYTRZYMAŁ :( ZARAZ POTYM KOLANO I PRAWIE CO STRACIŁEM WZROK NA LEWE OKO i ja nawet niezgłaszałem tego jako wypadek w pracy rzeby nierobić kłopotuw ,FIRMA MNIE CAŁY CZAS CHFALIŁA ALE ZA POCHFAŁY RODZINY NIEIDZIE UTRZYMAĆ WIEM RZE NA POCZĄTEK NIEZAROBIE KOKOSUW ALE CHODZI MI OTO RZEBY MIEĆ PRACE W KTUREJ WYPŁATY IDOM W GÓRE A NIE W DUŁ przepraszam rze sie tak rozpisałem ale tak napewno prendzej ktoś odpisze na moje pytanie
2010-07-17 00:00
Ja pracuję od 1,5 roku. Generalnie zwykle jest to praca w delegacji, chyba, że ktoś mieszka w oklicach dużych aglomeracji-tam zawsze coś się buduje. Usmaruje się każdy- i ten co ma starą i ten co ma nową maszynę- jeśli szef nie da ci serwisu to maszynę smarujesz sam, drobne usterki mechaniczne także naprawiasz. Jeśli urwiesz przewód na ramieniu lub przy łyżce, szef nie sprowadzi ci serwiasanta, bo taką awarię musisz usunąc sam. MAszyna stoi, a więc ani ty ani ona nie zarabiacie. Tylko wyjątkowy talent nie podejmie sam inicjatywy. Wszystko zależy od kultury danej organizacji. Generalnie w tej branży w 75 proc. przypadków dostaje się umowę od najniższej krajowej, brak płaconych nadgodzin. Z wypłacanym dodatkiem delegacyjnym jest różnie, trochę lepiej. Te 75 procent rynku zajmują małe firmy, które jak tylko mogą, oszczędzają, najczęściej na pracownikach. Kolega wyżej być może trafił do poważnej dużej firmy. Ja pracuję 230-240 godzin w sezonie, od grudnia do kwietnia siedze w domu, budowy stoją. A więc te 3-4 tys. zł na rękę proszę pomnożyć sobie przez 8 lub 9 miesięcy, a potem podzielić przez cały rok. Wtedy płaca wychodzi średnia. W początkach radzę próbować na kop-ład, praca na koparce kołowej jes trochę trudniejsza, szczególnie jeśli chodzi o profilowanie skarp, wybieranie rowów. Choć wydaje się że do wybierania rowów nadaje się byle łopaciarz, trzeba być nader precyzyjnym, przebieg rowów ustala się z użyciem przyrządów geodezyjnych, trzeba się namachać tyle że nie łopatą, a dwiema manetkami. Prace przy kanalizacjach są być może spokojniejsze, ale bardziej niebezpieczne, bo przy przypadkowym dotknięciu kabla 6000V lub rury z gazem łyżką można się przypadkiem usmarzyć. Reasumując, duże pieniądze są na dużych maszynach- 25-30 ton, uprawnienia klasy II lub I, ewentualnie koparki z dużym wysięgiem- 23 zł netto