Gość (użytkownik niezarejestrowany)
dodano dn. 2015-03-19 18:20

Pełna treść komentarza:

Kocham śpiewać od 4 roku życia. Moje jedyne występy były w Kozienicach i Świerżach Górnych. Moją idolką jest Martina Stoesel. Powygrywałam bardzo dużo pierwszych miejsc.Śpiewam w scholce w Kosciele.
Bardzo chciałabym zostać piosenkarką!

Wszystkie komentarze do tego artykułu przejdź do artykułu
Droga Emo! Nie zrażaj się proszę do wykonywania muzyki tylko dlatego, że jakaś nauczycielka powiedziała Ci że nie masz słuchu. To okropne kłamstwo, które się wmawia ludziom, parszywe oszustwo! Wielu osobom odbiera przyjemność z tworzenia! Oplatania każdego dźwięku swoimi często bardzo intymnymi uczuciami. To wymaga ogromnej odwagi, żeby tę część siebie komuś pokazać. Muzyka ma służyć ludziom, dawać nam radość! Wszyscy sobie wmawiają wciąż "słoń mi na ucho nadepnął". Prawda jest taka, że słuch muzyczny da się wyćwiczyć u KAŻDEJ osoby! To trochę tak jak z nauką jazdy samochodem, jednemu przychodzi szybciej drugiemu wolniej, jeden ma to w przysłowiowej krwi, drugi musi poświęcić bardzo dużo czasu, ale w końcu osiągają cel (czasem nawet te osoby, które napotykały więcej trudności są lepszymi kierowcami). Przede wszystkim polecam Wam szkołę muzyczną. Jako dziecko chodziłem do domu kultury, ponieważ moja mama (ukończyła Ist.) chciała mnie uchronić przed stresem na egzaminach w SM. W wieku 15 lat podjąłem świadomą decyzję, że chcę w życiu byc muzykiem, dostałem się do szkoły, po 2 latach nauki na Ist zdawałem egzamin do 4 klasy IIst. Oczywiście nie byłem wcale traktowany ulgowo, razem ze mną zdawały osoby, które grały na instrumentach i kształciły swój słuch od 7 roku życia. Mam 19,5 roku w kwietniu przyszłego roku gram recital dyplomowy. Zanim osiągnąłem swój cel ludzie patrzyli na mnie z pogardą mówili "I ty myślisz że uda ci się nadrobić 6 lat w jeden rok, tylko nie płacz proszę, ale to ci się nie uda" ale ja ich nie słuchałem, miałem swój cel, uwierzyłem i go osiągnąłem, musiałem nadrobić stracone lata, żeby pójść młodym na akademię muzyczną. Nie ma rzeczy niemożliwych! Tylko trzeba mieć cel i być pewnym, że się go osiągnie! Każdej z Was polecam skończyć przynajmniej II st szkoły muzycznej. Nie dlatego, że jesteście po nim zawodowymi muzykami z dyplomem (bo to w tym zawodzie szczególnie uprawiając muz. rozrywkową nie jest niezbędne) ale dlatego, że daje ona niezbędne przygotowanie, żaden dom kultury nie przygotowuje na takim poziomie jak państwowy muzyk! Jeżeli wykonujecie ten zawód to oprócz wykształconego słuchu i ładnego głosu musicie mieć pojęcie o historii muzyki czy formach muzycznych. Pisząc własną piosenkę bardzo przyda Wam się znajomość harmonii. Oprócz talentu trzeba mieć też wiedzę teoretyczną o muzyce. Wydział wokalny trwa 4 lata, przyjmują osoby bez przygotowania muzycznego (Ist) w wieku do ok 20-21 lat a zdarza się że i starszych, którym bardzo zależy. Pozdrawiam i życzę WYTRWAŁOSCI. Możecie podbić każdą estradę! Karol