Kurator zawodowy (użytkownik niezarejestrowany)
dodano dn. 2017-05-14 12:34

Pełna treść komentarza:

Witam. Po raz pierwszy dzisiaj odwiedziłam tę stronę i przeczytałam Pańskie pytanie. Odpowiedź brzmi: kurator osoby częściowo ubezwłasnowolnionej jest odpowiednikiem opiekuna prawnego osoby całkowicie ubezwłasnowolnionej. Nie przysługują jemu zatem żadne świadczenia z tytułu pełnienia tej roli. Jest wiele możliwości użycia słowa kurator: kurator wystawy, kurator procesowy, kurator oświaty- ale to nie jest "kurator sądowy" do którego mają zastosowania przepisy o wynagrodzeniach i ryczałtach dla kuratorów sądowych. Pozdrawiam

Wszystkie komentarze do tego artykułu przejdź do artykułu
2012-12-17 23:55
Paracuję jako kurator zawodowy dopiero od 7 lat a zmian jakie nastąpiły w tym okresie było tak wiele, że nie będę tego opisywać bo ktoś kto w tym resorcie nie pracuje nie zrozumie i tak. Pracowałam jako kurator dla dorosłych, teraz jestem kuratorem rodzinnym. Większość ludzi opiniuje naszą pracę po spektakularnych dokumentach w TV, ale tam nigdy nie poznacie szczegółów naszej pracy i podają tylko informacje które są medialną bombą pobudzającą ludzka wyobraźnię. Mało kto wie, że praca kuratorów w danych okręgach się różni, stąd różnice w stawkach za ryczałty, ilości w obciążeniu kuratorów społecznych a nawet zawodowych. Mamy swoją ustawę i rozporządzenia, które bywają równie interpretowane. To , ze zarzuca się nam brak efektywności w działąniach, wyniak z nadmiaru obowiązków i spraw. Nie da się pracować z obciążeniem 100 - 200 rodzin czy osób w jednym miesiacu, do tego ok. 40 wywiadów na terenie rozciągniętym po 40 km od miejsca zamieszkania kurator, do tego wokandy, przesłuchania, odwiedziny w szkołach, PCPR, GOPS, policja i inne... Potem trzeba to wszystko szczegółowo opisać. Kontroluje się nas z tego co napiszemy a nie co faktycznie robimy w terenie i o zgrozo ile czasu an to poświęcamy kosztem własnych rodzin!! Wielkie gadanie o naszych zarobkach i dodatku terenowym... Jeżdzimy niezależnie od pogody prywatnymi samochodami,policzcie paliwo, które stale rośnie a nasze zarobki od lat nie, amortyzacja samochodów, ich naprawy, korzystamy (w naszym okręgu) z prywatnych telefonów. Pomijam narażanie się na pobicia, pogryzienie przez psy, gwałty, uszkodzenia naszych samochodów... Policja na interwencje wchodzi uzbrojona i to we dwóch. My wchodzimy same a naszą bronią jest notes, długopis i latarka a policja nierzadko odmawia nam współpracy. A czy ktos wpspomniał o chorobach jakie czasem niektórzy z nas przynoszą do domu: gruźlica, świerzb, wszy, infekcje wirusowe na które potem zapadają nasze dzieci... Proponuję by któraś z ryczących TV zrobiła program o zagorżeniach pracy kuratora zawodowego ile jest przypadków agresji wobec nas o czym się całkowicienei mówi, by sprawdzili w jakie musimy wchodzic środowiska , jakie pokonywac odległości, ile nam zostaje pieniedzy z tych krociowych wypłat i czy napewno warto tak nas krytykować? A pamiętacie sprawę zamordowanej kuratorki społecznej, tylko ta jedna sprawa zostala nagłośniona a jak szybko ucichła, czy ktoś to wyjasnił...
2012-06-29 23:49
Nikt społecznych nie trzyma za nogi, by zostali , na ich miejsce jest kolejka następnych .kuratorzy społeczni oprócz tej funkcji mają jeszcze stałą pracę , gdzie nikt nie obcina im pensji . Odchodzą tylko ci , którzy ślizgają się na funkcji . Ryczałt ponad 50 zł za jednego podopiecznego w całości pokrywa koszt wydanego paliwa, koszt zużycia długopisów , kartek , papieru. Jako kurator zawodowy wydaję miesięcznie na paliwo około 400 zł , a mam 35 osobistych , których muszę odwiedzić co najmiej 1 raz w miesiącu - to jest 3,5 raza więcej . Nie liczę tutaj wywiadów kontrolnych i na zlecenie innych organow +-miesięcznie 40 i innych czynności w terenie w sumie 10 razy więcej . Za benzynę płacę z wlasnej kasy , nie mam też służbowego samochodu . Tak więc społeczny ,który ma 15 nadzorów , to tylko na własne życzenie , nikt go do tego nie zmusza ,niech rezygnuje . Pamiętajcie społeczni , to co robicie to nie jest praca zawodowa , bo taką już macie / przeważnie wasz zarobek to około 3000- 4000 zł w zależności w jakiej pracujecie instytucji , plus funkcja społecznego około 700 zł i więcej i wiele innych dodatkowycvh gaży jakie posiadacie , więc nikt was nie zmusza do głodowania , a jak was to przerasta , to dajcie innym spróbować /pracuję z kuratorami społecznymi i w moim referacie nikt nie wyraża takich opinii jak na tym forum, zresztą , poznam na kilometr kuratora , który leci tylko na forsę a nie czuje blusa pracy resocjalizacyjnej . Powiedzenie ,że z tonącego okrętu uciekają pierwsze szczury- mądre powiedzenie.
2012-05-22 00:00
Bardzo ciekawe tematy są poruszane na tym forum. Byłem Kuratorem Społecznym dla dorosłych w jednym z sądów na podkarpaciu przez okres 10 lat jednkakże ze wzgledu na brak możliwosci współpracy z ,,Kuratorem Zawodowym'' - dla mnie to osoba która nigdy nie powinna zostać kuratorem- zostałem odwołany przez Prezesa Sądu. Osoba zatrudniona na tym dstanowisku powinna znać nie tylko ustwę o kuratorach ale również znać życie i problemy ludzi którzy popadli w konflikt z prawem - z róznych wzgledów. Wiadomo że Sądy nakładją na skazanych obowiazek podjecia pracy, ale rynek pracy jest taki a nie inny natomiast ,, kurator zawodowy'' wystepował o odwołanie warunkowego zwolnienia lub odwieszenie wykonania kary ponieważ dozorowany nie podjął zatrudnienia na podstawie umowy o pracę. Kolejny przykład dozorowany przez osadzeniem w ZK prowadził działaność gospodarczą spółkę wpisaną do KRS i po wyjściu z ZK nie prowadzi działalności ale spółka nadal widnieje w KRS ze sprawozdań rachunkowych wynika brak dochodu- a ,,kurator zawodowy'' twierdzi że musi osiagać dozorowany dochód. Tłumaczę że jest w błędzie ale do niego nie dociera. Zkażdej rozmowy telefonicznej z kuratorami społecznymi sporzadza notatki słuzbowe oczywiście przekręcając fakty. Miałem sytuacje gdzie dozorowany kierował pod moim adresem groźby karalne poinformowałem ,,kuratora zaw'' ale on z tym nic nie zrobił. Wzywa dozorowanych do siebie i oczywiście wypytuje się czy kurator społeczny przyjeżdża co miesiąc oraz o czym rozmawiamy - jednym słowem brak zaufania. ,,Kurator zawodowy '' w przypadku gdy dozorowany został zatrzymany przez Policje w innej sprawie kazał jeździć na Policję, Prokuraturę lub Sądu w celu uzyskania informacji za co został zatrzymany, w jakiej sprawie i pisać szczegółowe sprawozdnia zapominając, że ww. organy obowiazuje tajemnica słuzbowa i nie mogą udzielać takich informacji co wynika z kpk. Są to tylko nieliczne przypadki braku znajomości przepisów i braku doświadczenia życiowego.
2011-09-14 00:00
Hehe zatem tak praca zawodowego kuratora sądowego jest jedną z najbardziej intratnych finansowo prac po ukończeniu studiów pedagogicznych (preferowany kierunek reso) najtrudniejsza kwestią jest dostanie się na aplikacje co graniczy z cudem. (nie wiem jak to jest czy faktycznie są ustawiane te konkursy czy nie ale norma jest że o jedno miejsce ubiega się ok. 100 osób). Co do obowiązków i samej pracy faktycznie jest ona trudna ale z drugiej strony po to ktoś uczy sie kilka lat na studiach, po to jest tym aplikantem by późnej pracować i nie marudzić że trudna (obciąża jak każda inna praca policjanta czy pracownika socjalnego) Co by jeszcze dodać może to że różni się praca kuratora dla dorosłych i praca kuratora rodzinnych i nieletnich, a różnica ta polega na kliencie jakim się zajmuje dany kurator ale tego chyba nie trzeba tłumaczyć. No może Pani co to pisała że jest córką kuratora dla dorosłych to niech może dopyta mamę co do tego zabierania dzieci (to robi „rodzinny” często już z postanowieniem sądu wiec cała „akcja” przygotowana no chyba że coś siew terenie wydarzy to czasem leci się na żywca {taki kolokwializm ale dobrze chyba obrazuje} Co do zabierania pracy do domu … tu się rozbawiłem skoro czas jest nienormowany to nie jest tak że czyjaś mama zabiera pracę do domu bo jest jej tak wiele że nie jest w stanie tego ogarnąć przez 8h. To wygląda tak że kurator ma 2 dni dyżurów w sądzie i wtedy jest w biurze w godzinach otwarcia placówki pozostałą część tygodnia ma prawo wejść w środowisko od 7 do 22 czyli nikogo nie interesuje w jaki dzień co zrobi jak nie ma wiele może ogarnąć wszystko przez 2 dni (tylko nie oszukujmy się jak ktoś jest sumienny to i mógłby w terenie siedzieć calymi dniami i po nocach opisywać sprawozdania)