Fireman (użytkownik niezarejestrowany)
dodano dn. 2010-12-29 00:00

Pełna treść komentarza:

Hah czytam i czytam ludziska widzę ze tylko wypowiedzi strażaków tu coś znaczą a pozostali wszyscy narzekacie do momentu kiedy to stajemy się wam potrzebni wtedy zauważacie dopiero co robimy i co za to dostajemy.Uczeń jak ty chcesz być strażakiem dla kasy to sobie głowy nie zawracaj i skoro taki mądry wykrztałciuch jesteś to byś w ustawie sobie sprawdził jakie mamy zarobki bo to nie tajemnica , a poza tym wykrztałciuchów w biurach nam nie brakuje tylko rąk do pracy. Obik co do twojej wypowiedzi to pomyśl że w średniej wielkości jednostce są 3 zmiany po 20 strażaków to 60 osób i co jak będą po 40-ce to 60 instruktorów z nich zrobią to dopiero byście narzekli że za nic kasę dostają . Pozdrawiam wszystkich strażaków !!!

Wszystkie komentarze do tego artykułu przejdź do artykułu
2011-11-13 00:00
Witam serdecznie !! Czytam Państwa wypowiedzi od pewnego czasu i musze przyznać że często zastanawiam się co tak naprawde wiedzą o naszym zawodzie zwykli ludzie. Z tego co wynika to że gasimy pożary, ratujemy kotki z drzew, wypompowujemy wode itp. Jestem strażakiem z 24 letnim stażem służby na podziale i przyznam się że zagotowałem się troche po przeczytaniu wypowiedzi Pani "ONA ". Reprezentuje Pani tą część społeczeństwa odpowiednio MEDIALNIE uświadomioną , która jest niezadowolona z powodu możliwości odejścia strażaków po 15 latach na wcześniejszą emeryture, podkreślam WCZEŚNIEJSZĄ, bo normalnie odchodzimy przeważnie po 25-30 latach służby. Jak już wcześniej wspomniał " KADET " bywają przypadki odejścia po 15 latach, ale jest to przeważnie z konieczności i wtedy dostajemy tylko 40% wymiaru emerytury czyli około 1400-1600 zł i tu cytat Pani ONA "oczywiście pożądna... nie wiadomo za co..." - pozostawie bez komentarza. Podzielam tu w 100% zdanie kolegów którzy zapraszają ludzi do nas na służbe. Chyba naprawde warto było by zrobić coś w rodzaju dni otwartych, aby nasi rodacy mogli przekonać się że strażacy w tej chwili to chyba jeszcze tylko porodów nie odbierają a tak poza tym to robimy wszystko, gasimy pożary, ratujemy ludzi z płonących budynkow, z wypadków drogowych, kolejowych, na wodzie, na wysokości, pod gruzami, likwidujemy zagrożenia chemiczne, ekologiczne, radiologiczne, udzielamy pomocy medycznej itp. itd. Mógłbym tu wymienić jeszcze wiele innych przypadków, ale żeby wiedzieć o czym mowa trzeba tego doświadczyć, trzeba być przy tym jak w trakcie gaszenia pożaru znajdujemy spalonych ludzi, jak wyciągamy ludzi z wypadków gdzie czasami niektóre członki zostają w samochodach, ale i wtedy gdy wynosimy na wpoł przytomne ale żywe dziecko i oddajemy rodzicom.....