Gość (użytkownik niezarejestrowany)
dodano dn. 2013-02-08 14:47

Pełna treść komentarza:

tak sobie czytam te wasze opisy.. ja jestem dietetykiem, nie po studiach, 5lat "dziubania" zawodowego w profilowanej szkole średniej. Z początku uważałam jak wy, ale ostatnio wzięłam się w garść i po roku zmagań z biurokracją (mam na myśli starania o dotację z UE) udało mi się założyć prywatny gabinet. Działam od 4 miesięcy, nie narzekam na brak zajęć. Klienci stopniowo napływają (mimo konkurencji w postaci znanej firmy). Ostatnio biorę udział w lokalnym projekcie "metamorfoza bez skalpela", chcę też wzbogacić swoją ofertę o "zakupy z dietetykiem", ponieważ trafiają mi się takie zapytania (a myślałam, że to tylko w dużych miastach). Nie odradzam tego zawodu, jest ciekawy, rozwija, pomaga innym zdrowo żyć, to tak jak z zawodem lekarza. Na prawdę ten zawód da się lubić, trzeba tylko zmienić swoje nastawienia i trzeba chciać; pozdrawiam, Carpe Vita (www.carpevita.pl)

Wszystkie komentarze do tego artykułu przejdź do artykułu