Gość (użytkownik niezarejestrowany)
dodano dn. 2012-10-01 07:52

Pełna treść komentarza:

Witajcie. Powiem tak, kelneruje od 3 lat. Nie ukonczylam zadnej specjalnej szkoly, dorabiam po prostu jako student. Zaczynalam od zera, w koncu bylam po kolezance z 15 letnim doswiadczeniem najlepsza. Duzy lokal w Niemczech. Napiwki byly rozne, ok 30 euro na dzien. Jednak szefostwo okropone. Upokarzal mnie, szef krzyczal i raz mnie uszczypnal w ramie. Syn szefa myslac, ze jest bogiem natretnie mobingowal czasem na tle seksualnym. Po 2 latach mialam w sobie sile, zeby nie zwracac na to wszystko uwagi, czy nawet sie wyklocac o wlasne prawa. Kilka razy musialam pracowac po 16h, a 2 razy 20h! Nnastepnego dnia z rana musialam oczywiscie znow wstawic sie w pracy. Do moich obowiazkow nalezalo: sprzatanie calego lokalu, serwis i praca przy barze i zamykanie lokalu. Atmosfera byla przyjemna jedynie gdy szefa nie bylo w poblizu. W tym roku zrezygnowalam po tym jak po 19 dniach pracy bez wolnego nie dostalam urlopu mimo, ze w maju ustalilismy wszystko. Jutro zaczynam w nowym miejscu, ale teraz tylko dwa razy w tygodniu. To mi wystarczy.

Wszystkie komentarze do tego artykułu przejdź do artykułu
2012-07-06 23:37