Sandra (użytkownik niezarejestrowany)
dodano dn. 2011-10-23 00:00

Pełna treść komentarza:

Mnie niestety również dyskwalifikuje wzrost (155cm) Ugh...;/ Prawdopodobnie już nie urosnę. Reszte wymogów raczej spełniam :D Uczę się 2 języków (angielski i rosyjski) a w najbliższej przyszłości mam zamiar uczęszczać na lekcje języka włoskiego. Nadal zastanawiam się nad wyborem zawodu. Nie mam pomysłu co mnie bardzo irytuje. W szkole praktycznie każdy przedmiot idzie mi dobrze. Moją troszeczkę gorszą stroną są biologia i fizyka (choć wszyscy powtarzają mi, że jestem ścisłowcem), ale wszysko można wkuć :) Cały czas poszukuję więc natchnienia... :(

Wszystkie komentarze do tego artykułu przejdź do artykułu
Naprawdę marzy mi się praca stewardessy...Marzę o tym od lat, swoją przyszłość staram się ukierunkować ,oczywiście częściowo,pod kątem tej właśnie pracy...Dobrze się uczę, mocny nacisk kładę na języki - nigdy nie miałam z nimi problemu,a nauczyciele twierdzą,że jestem w tym kierunku utalentowana. Język angielski znam już teraz na poziomie naprawdę zaawansowanym, niemiecki na poziomie bardo dobrym,do tego podstawy hiszpańskiego i przyszłościowo rosyjski. Chcę zrobić kurs ratowniczy,głównie ze względu na to,iż wymagana jest umiejętność pływania.Uwielbiam przebywac z ludźmi,kocham podróżować,ciekawią mnie inne kultury,religie. Uważam,że to dla mnie idealna praca...Ale jednak nie wszystko jest tak różowe...mam 175 cm wzrostu- i tu już najprawdopodobniej dyskwalifikacja, oraz kolejny problem...kiedy byłam dzieckiem stwierdzono u mnie astmę,w najłagodniejszym mozliwym stadium. Jednak stwierdzono ją na podstawie tego,że bardzo często chorowałam...Mam zamiar zrobić badania w tym kierunku.. Jest nadzieja,ale astma ,to astma... Nieważne w jakim stadium by nie była... To smutne,że musimy porzucac nasze marzenia z powodów aż w tak duzej mierze niezależnych od nas... Wada oka,czy w moim przypadku ta nieszczęsna astma (której objawów nie ma,nawet jeśli by została stwierdzona przez lekarzy,nie uniemożliwiałaby mi pracy...a jednak przepisy są bardzo rygorystyczne....). Mimo to nie zamierzam rezygnowac z podjęcia próby.. nie uda się- zrozumiem,ale zawsze jest ta nadzieja,że może się udać ;) Pozdrawiam wszystkich!